Kanały:
Wpisy
Komentarze

Obiektyw

Obiektyw fotograficzny – kształt optyczny (przypuszczalnie jednorazowa soczewka), który w oszuscie fotograficznym konstytuuje na matówce, błonie fotograficznej albo światłoczułej matrycy CCD czy CMOS film pojmowanych obiektów.

Za wynalazcę soczewkowego obiektywu fotograficznego mniema się Girolamo Cardano, który w 1550 r. zastąpił odstęp w camera obscura unikatowa soczewką skupiającą, ale za pierwszy obiektyw fotograficzny uważany jest wlot camery obscura powstały około roku 900.

Pierwotna rola obiektywu jest skupianie promieni światła w płaszczyźnie macierzy czyli błony światłoczułej (tak by zdobyć zgrubny film). żeby było to możliwe, nieodzowne istnieje uszeregowanie obiektywu w kongruentnej odległości od tej tej równiny. W zależności od typu matacza a obiektywu może owe być urzeczywistnianie ręcznie, lub samoczynnie – w obiektywach autofocus.

W cwaniakach z obiektywami obocznymi zastosowane jest kilka układów ich mocowania. Niekiedy jest możliwe połączenie obiektywu jednego organizmu z aparatem innego za pomocą osobliwego adaptera, zwyczajnie natomiast rodzi to ograniczenie funkcjonalności takiego asortymentu. Niektóre systemy mocowania były niegdyś chodliwe a używane przez wiele firmy – gwinty M39 oraz M42 i bagnet K.

Wrażenia z wycieczki

Było fenomenalnie. . byłam tak daleka, ze wówczas po tygodni zanotowałam, ze mama spaceruje jakaś przybita, a ojczulek unikał z nią dysputy. Gdy badałam mamę markotno milczała, oraz tata wykręcał się a tak mnie czymś zaczepiali, ze niczego nie mogłam się dowiedzieć. A tak minął miesiąc. Po powrocie do domu, pomnę, ze siedzieliśmy na werandzie. Kiedy tata opowiadał, ze możliwe, ze wyjedzie za granice, ze poprzez jakiś czas będzie się mną zajmowała tylko mama. To był jakiś kosmos dla mnie. Myślałam: natomiast co z naleśnikami? Nikt nie fabrykował takich naleśników jak papa. NATOMIAST potem zwerbowałam się, ze można istnień bez naleśników papy, bez rozmowy. Dlaczego wtedy odjechał, do dziś tak naprawdę nie znam. Przysyła mamucie bandy, ale nie przyjeżdża. ORAZ dziś jak patrzę na owe zdjęcie owe wracają echa.

Wyjazd

Fotografii, portrety – pstrykamy ich morze spektakularnie w woľne do lekcji, w wakacje, w wakacje. Wyjeżdżamy na urlop – pobieramy ze sobą szalbierz. Chodzimy fotografujemy fotografii itp., itd. Niektóre zdjęcia są natomiast wyjątkowe, mają w sobie zaklęte wyjątkowe echa. Wspomnienia na zdjęciach – orzeka pięknie. Ostatnio przeglądałam swoje pudełko ze zdjęciami. Zajrzałam na jedno ze zdjęć. Owe ja. Dobra znam, ze teraz wyglądam dokładnie inaczej. Jestem szeroka, drobna (staruszka ogłasza, ze okropnie chuda), mam czarne oczu. NATOMIAST już nie uśmiecham się tak jak kiedyś. Przestrzegam owe zdjęcie w pudełku, bo obszernie dla mnie oznacza. Pierwszorzędnie pomnę kiedy było produkowane. Dzień Dziecka dwanaście latek temu. Zdjęcie uczynił ojczulek, takim szalbierzem, który kieratem się ansambl a pono przy poprzednich porządkach wylądował na śmietniku. As przed poczynieniem owego zdjęcia tata rżał, ze ma dla mnie niespodziankę, ze na miesiąc wyjedziemy razem (całą rodzina) na wakacje w Bieszczady. Będą konie i króliki i owce. I mnóstwo innych atrakcji. I pojechaliśmy – to też pamiętam.

Zdjęcia

Jakiś czas temu zostałem bohaterem. I można powiedzieć, że całkiem przypadkowo. A to wszystko stało się przez moją pasję. Od lat wolny czas spędzałam robiąc zdjęcia. Przez zdjęcia wycharczałem jakieś momenty. I tamtego dnia również poszedłem na miasto z aparatem w ręce. Jak zwykle szukałem jakiś ciekawych sytuacji. I jak zawsze udało mi się zrobić kilka ciekawych fotek. Moim marzeniem było zrobić kiedyś wystawę moich zdjęć. Chciałem stać się sławnym fotografem. Gdy wróciłem do domu chciałem obejrzeć moje nowo zrobiona zdjęcia na komputerze. Wszystkie mi się bardzo podobały, jednak nagle zobaczyłem coś szczególnego. Na drugim planie jednego z moich zdjęć zobaczyłem mężczyznę, który z bronią w ręku prowadzi obok jakąś kobietę. Ta sytuacja wyglądała jak w filmach sensacyjnych. Nie wiedziałem, że takie rzeczy mogą się zdarzać w moim mieście, gdzie policja praktycznie nie ma nic do roboty. Przez chwilę zastanawiałem się czy to co jest na zdjęciu może być prawdą, ale na wszelki wypadem postanowiłem powiedzieć policji o wszystkim. Pokazałem im zrobione przeze mnie zdjęcie, na którym idealnie było widać twarz człowieka z bronią. I na szczęście policja zabrała się do tej sprawy bardzo poważnie. Szybko uruchomiła swoich detektywów, którzy zaczęli poszukiwania. Okazało się, że jednak z kamer zamontowanych przed jakimś sklepem wychwyciła moment, gdy mężczyzna wraz z kobietą z mojego zdjęcia wsiadał do jakiegoś samochodu. Po wyostrzeniu zdjęć z kamer udało się odczytać numery rejestracyjne samochodu. Potem bardzo szybko namierzono ten samochód i miejsce gdzie przebywał mężczyzna. Gdy policja wkroczyła do jego domu, na krześle siedziała kobieta ze związanymi rękami. Okazało się, że mężczyzna ją porwał i udało się ją odnaleźć właśnie dzięki moim zdjęciom.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.